portret

portret

DLACZEGO

O tym, jak dać wolność, jednocześnie ucząc przywiązania.
O tym jak traktować dzieci jednakowo, by jednocześnie wiedziały, że są dla nas jedyne.
O tym jak mimo swojej niechęci, widzieć w ich rodzicach pozytywy.
O tym jak wykonując swoje zadania czasowo, dać pewność, że robimy to na całe życie.
Dlatego, by NASZE DZIECI, zrozumiały dlaczego.

Liczba wyświetleń w ostatnim miesiącu

20 stycznia 2017

rewerencja

mam prawo do …
do czego ?
co to takiego, ta rewerencja

Jak coś takiego wytłumaczyć? To jak opisywanie kolorów niewidomemu od urodzenia: słowa da się jeszcze zrozumieć, ale ich znaczenie pozostaje tajemnicą, sprawą osobistą.”    /Nicholas Sparks/

REWERENCJA

brzmi
tajemniczo,
pięknie,
zagranicznie

oznacza – szacunek

a czym jest szacunek ?

synonimem miłości
nawołuje do wyznaczania relacji między ludźmi

z rewerencją traktuję siebie i innych
bez wyjątku

jeśli oczekuję jej od innych
to daję ją innym

mam prawo do traktowania mnie z szacunkiem

jak stosować szacunek ?

dzisiaj
dla mnie
to poszanowanie mojego czasu

mam prawo do własnych planów
uszanuj to






Polacy są głodni szacunku.
Zatem, tym bardziej w Polsce warto szanować /…/, 
gdyż jest na tym polu jeszcze wiele do zrobienia 
i możemy się w dość łatwy sposób przyczynić 
do poprawienia naszego najbliższego otoczenia.
Jacek Santorski w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim w Dużym Formacie




09 stycznia 2017

a ja ? tylko

Wiedza i doświadczenie , przeszkadzają w życiu. 
Jeśli dołączy do tego nie daj Boże empatia, rozpoczyna się dramat.

przecież, dla innych ja się tylko znam na dzieciach
a to „znanie” to -
ubrać
ugotować
wysłać do szkoły
nauczyć higieny
zapewnić rozrywki
wyleczyć zęby
zaszczepić
wysłać na wakacje
pogłaskać
wyjść do fryzjera
do sądu
dowieźć na spotkanie ...

Przecież, ja nie wiem -
co czują,
jak myślą,
jakie mają potrzeby

no bo skąd i dlaczego mam to wiedzieć ?

nie jestem -
urzędnikiem
pracownikiem
figurą

nie podbijam codziennie karty pracy
właściwie, to nie wiadomo co robię przez cały dzień

przecież -
biurko
telefon
przerwa śniadaniowa
narady
polecenia
dokumenty
- to jest praca

a ja ?
tylko
widzę i czuję
jak się męczą
jak tęsknią
jak walczą
jak przełamują
jak marzą
jak dążą
jak upadają i wstają
jak upadają i wstają
i znów tęsknią
walczą
marzą

i OSIĄGAJĄ

a ja?
razem z nimi
upadam i wstaje
upadam i wstaje
upadam i …


i myślę o przytłaczającym mnie
doświadczeniu
wiedzy
i umiejętności widzenia słyszenia i czucia

które przeszkadzają w kontakcie z -
książką
badaniem
doświadczeniem
teorią
- tych którzy pracują



zaczynam tworzyć smutny słownik archaizmów -
partycypacja,
synergia,
współpraca,
multidyscyplinarność,
zrozumienie,

empatia ...






ARCHAIZM - 
wyraz, konstrukcja składniowa lub związek frazeologiczny  
który wyszedł z użycia.  
To także wyrazy w formie przestarzałej,  
które są jeszcze używane, lecz postrzegane jako dawne. 




04 grudnia 2016

korespondencja z Watykanu

Napisałam w lipcu list do Ojca Świętego.
Wczoraj otrzymałam odpowiedź.
Chcę się nią podzielić z innymi.
Mój list miał dwa wymiary. Obydwa wątki były osobiste, a jednak każdy trochę inaczej.

Postanowiłam podzielić się moją korespondencją, ponieważ w mojej relacji dotyczy ona wielu opiekunów zastępczych. Kilka małych fragmentów, umieszczam.

Na zakończenie umieszczam również całą odpowiedź z Watykanu, 
bo to słowa skierowane do nas wszystkich. 
Opiekunowie zastępczy.



Ojcze Święty.

Już od pierwszych zdań które wypowiedziałeś w Polsce, już od pierwszego spojrzenia, na Twoją zmęczoną twarz, którą zobaczyłam gdy tylko wyszedłeś z samolotu - myślę o jednym.
O tym, żeby do Ciebie napisać.

Dzisiaj w Brzegach, noc czuwania.
Ja czuwam w domu, czuwam pisząc do Ciebie ten list.

/…/
Kiedy ktoś mnie pyta czy wierzę – najczęściej milczę.
Kiedy myślę czy wierzę, to odpowiadam sama sobie, że jestem „bierna religijnie”.
A jednak.
Kiedy słucham, co mówisz, wiem, że nie tylko mówisz do mnie, ale też i o mnie, i o wielu moich koleżankach i kolegach którzy opiekują się osieroconymi dziećmi.

Kiedy mówisz o rodzinie, o jej roli, o wartości jaką niesie, to wiem …
Wiem, ile dobrego może zdziałać rodzina w życiu każdego.
Wiem też, ile złego wyrządza dzieciom które trafiają pod naszą opiekę.

Kiedy mówisz o uchodźcach i emigrantach, to wiem, że mówisz też o naszych dzieciach. To one opuszczają swoje domy, muszą uciekać przed złem i krzywdą.
Szukają pomocy i schronienia u obcych – a nie zawsze tą pomoc otrzymują.

Kiedy mówisz o wojnie, to również mówisz o naszych dzieciach.
To ofiary wojny moralnej i psychologicznej, prowadzonej przez dorosłych.
To mali świadkowie, a czasem żołnierze na pierwszej linii w domowych wojnach, o władzę, wpływy, pieniądze, i właściwie nie wiadomo o co.

Kiedy mówisz o odrzuceniu, biedzie i inności – to znów mówisz o naszych dzieciach.
Wielokrotnie odrzucane przez najbliższych, odrzucane tyle razy, że w konsekwencji same odtrącają tych którzy chcą im pomóc.
Boją się wchodzić w relacje i nawiązywać więzi.


/…/

Piszę do Ciebie z prośbą o modlitwę i błogosławieństwo, dla wszystkich opiekunów zastępczych, którzy przyjęli do swojego domu, dzieci które nie mogą wychować się w swojej rodzinie pochodzenia.
Proszę o modlitwę i błogosławieństwo, żeby mieli siłę i mądrość w codziennej pracy z dziećmi porzuconymi. Żeby potrafili iść obok swoich podopiecznych, tworzyli z nimi bezpieczne więzi i dali im „wolność odejścia”.
Proszę też o modlitwę i błogosławieństwo, dla współmałżonków i biologicznych dzieci opiekunów zastępczych, żeby mieli siłę i umiejętność dzielenia się. Dzielenia się czasem i osobą (męża, żony, mamy, taty) z dziećmi przyjętymi do rodziny. To nie jest proste, oddać innym, obcym, dzieciom część swojej mamy i swojego taty, podzielić się ich czasem, ich względami, ich zaangażowaniem, ich miłosierdziem.

/.../

Ojcze Święty, takim ludziom jest potrzebne: dobre słowo, modlitwa, błogosławieństwo – i o to Cię proszę.

Tak dużo chciałabym Ci opowiedzieć.

/.../

Dziękuję, że mogłam do Ciebie Ojcze Święty napisać.

/em/


ODPOWIEDŹ